piątek, 18 września 2015

Hej, Jędrek! Gdzie moja forsa? - Rafał Skarżycki, Tomasz Lew Leśniak

   Większość z nas ogląda reklamy telewizyjne lecz nie wszyscy poddają się ich presji. Niestety Jędrek zdecydowanie wpadł w ich sidła. Marzenie o nowej konsoli z grą nie daje mu normalnie funkcjonować, a jego mózg obmyśla plany zdobycia pieniędzy. Jednak jak to wtedy bywa kiedy coś bardzo chcemy, mnożą się przeciwności, funduszy kompletnie nie przybywa a chłopiec odnosi straty na każdym kroku. Wszystko się obraca przeciwko niemu, a na dodatek, przyjaciele nie rozumieją jego problemu. Jak obmyślić plan, którego zrealizowanie przyniesie namacalne zyski?
To już moje drugie spotkanie z Jędrkiem, który nie da się ukryć, że już za pierwszym razem zawładnął moim sercem, wprowadził w znakomity humor i pozwolił na wesołe, wspólne z synem chwile. Muszę się przyznać, że jestem zdecydowaną miłośniczką Cwaniaczka czyli Charliego Browna a Jędrek to nikt inny jak jego polskie wcielenie, chyba jeszcze bardziej pomysłowe i wpadające co rusz w tarapaty.
Połączenie komiksu z powieścią to bardzo dobry sposób na zwrócenie uwagi młodego czytelnika. W tym przypadku Rafał Skarżycki i Tomasz Lew Leśniak stworzyli tytuł wprost wymarzony dla tych troszkę oporniejszych młodych odbiorców. Połączenie tekstu i ilustracji zmusza do przeczytania treści nie tylko w okienkach komiksowych, a że opisywana historia niesamowicie wciąga to powieść dosłownie czyta się jednym tchem. Autorzy stworzyli wspaniałą galerię postaci, z których każda jest intrygująca a portrety wspaniale odzwierciedlają ich charaktery. Nie da się ukryć, że prym tu wiedzie nie tylko Wyjec - siostra Jędrka ale ogromną rolę odgrywa nie kto inny tylko Paput, wspaniały, „obronny” pies chihuahua. Można by pomyśleć, że treść jest lekka i błaha, jednak pod takim pozorem autorzy poruszają problemy młodych czytelników. Akceptacja w grupie, potrzeba przyjaźni, poczucie bezpieczeństwa, pierwsze uczucie, to tylko nieliczne z nich, z którymi Jędrek będzie musiał się zmierzyć. Życie wydaje mu się ciężkie i okrutne i trudno mu się dziwić, jeżeli splot pechowych wydarzeń kompletnie pozbawia go na początku jakiejkolwiek nadziei na zrealizowanie planów. Jak jednak wiemy los bywa przewrotny, a zadanie domowe może stać się motorem do fantastycznych zdarzeń, których efekt może doprowadzić do kolorowego zawrotu głowy. A czy Jędrek jeszcze coś wymyśli? Mam nadzieję, że autorzy nie każą nam długo czekać na następną część jego przygód. Ta wprawiła mnie w doskonały humor. Zdecydowanie polecam.

1 komentarz:

  1. Na poprawę humoru powiadasz? Będę zatem pamiętać o tym tytule ;)

    OdpowiedzUsuń