środa, 22 czerwca 2016

Zanim umrę - Jenny Downham

     Jak często narzekamy na nieudany naszym zdaniem dzień, że nie zrealizowaliśmy jakichś planów, czy po prostu przyniósł nam nie to co spodziewaliśmy się. I tak czekamy z nadzieją na jutro, co jakie będzie, czy poprawi humor? A co wtedy gdy następnego dnia może nie być, gdy żyjemy ze świadomością, że tu i teraz może być naszymi ostatnimi chwilami? Planowanie przyszłości nas już nie dotyczy, a tak bardzo chcielibyśmy doświadczyć wielu emocji? Szesnastoletnia Tessa choruje na białaczkę, na tę odmianę która nie daje szansy i nie pozwala na nadzieję. Dziewczyna żyje w kokonie zakazów i pewnych nakazów mających niby chronić ją przed szybszym postępowaniu choroby. W pewnym momencie Tessa ma takiej sytuacji dość, dociera do niej ogrom sytuacji w jakich nigdy może nie wziąć udziału, miejsc, których nie zobaczy, uczuć których nie doświadczy. Sporządza listę rzeczy, których w danym momencie najbardziej pragnie poznać, rozrywa swój kokon stworzony przez lekarzy, rodzinę i zaczyna realizacje swojego planu. Dla niej tu i teraz jest najważniejsze, ona nie ma czasu na kiedyś, za rok, jutro. Z pomocą dzielnej sojuszniczki Zoey stara się zrealizować punk po punkcie. Spodziewa się, że niestety łatwo nie będzie, ponieważ na samym początku umieściła seks. Czy ma szansę poznać kogoś, kto jej w tym pomoże, czy w takiej sytuacji, gdy czas coraz krótszy, znajdzie się jeszcze miejsce na prawdziwie uczucie?
   „Zanim umrę” to powieść o za szybkim przemijaniu, tęsknocie za przyszłością, o codzienności, której chce się zupełnie innej. Autorka używając prostego, nie skomplikowanego języka, wprowadza czytelnika w świat młodej bohaterki, w którym pewne emocje, przygaszone chorobą zostają zmuszone przez nią do mobilizacji i swoistej reaktywacji. Ukazuje rodzinne relacje- małego brata, dla którego utrata siostry będzie jego osobistym końcem świata. Zmaga się również z retorycznymi pytaniami dotyczącymi problematyki śmierci. Bez otoczki medycznej, bez wykładów dotyczących choroby, przypomina czytelnikowi o tym „dziś”, które jest tak ogromnie ważne i bez którego nasze jutro nie miałoby sensu. Tessa wie, czego chce, z racji choroby pragnie tego jak najszybciej, lecz nie zapomina również o potrzebach najbliższych. „Zanim umrę” to fikcja literacka, lecz nie mniej pozbawiona wzruszeń, emocji i autentyczności niż niejedna prawdziwa historia. Warto sięgać po tego typu literaturę, by choć na moment przystanąć i na nowo przemyśleć, co w naszym życiu jest najważniejsze, jakie mamy osobiste pragnienia. Zdecydowanie polecam.


1 komentarz:

  1. Czuję, że ta książka mogłaby wywołać we mnie wiele emocji.

    OdpowiedzUsuń