wtorek, 23 sierpnia 2016

Wakacje nad morzem. Historia miłosna Jane Austen - Carolyn V. Murray

     W prozie Jane Austen zaczytywałam się już jako panienka i z wypiekami na twarzy chłonęłam każdą stronę jej książek. W późniejszym czasie moja miłość do niej zdecydowanie osłabła, by parę lat temu powrócić ze zdwojoną siłą, głównie dzięki ekranizacji jej powieści. „Wakacje nad morzem” miały mi przybliżyć postać autorki, a zwłaszcza jej mało znane mi życie uczuciowe. Jak powszechnie wiadomo, Jane Austen nigdy nie wyszła za mąż i domyślałam się, że na pewno to ma jakąś konkretną przyczyną. Zdecydowanie obstawiałam nieszczęśliwą miłość, dlatego też chciałam upewnić się, czy moje gdybania idą w dobrym kierunku.
     Carolyn V. Murray, była nauczycielka socjologii, to ogromna wielbicielka jej prozy. „Wakacje nad morzem” to jej pierwsza powieść i niewątpliwie można ją nazwać udaną. Czyta się ją błyskawicznie, idealnie wprowadza w klimat dawnej Anglii, jak i serdecznie zaprasza w progi domu rodziny autorki. Ale.. mnie niestety nie porwała. To na co zwróciłam głównie uwagę, to lekki humor, dzięki któremu tak właściwie przeczytałam ja do końca. Negować samej fabuły nie mogę, bo niewątpliwie oparta jest na faktach. Związki uczuciowe Janet Austen ukazane są z gracją i galanterią, bez przesadnej egzaltacji. Można z nich wywnioskować, że autorka „Dumy i uprzedzenia” jak i jej siostra były kobietami dużej urody, lecz skromnego portfela. Panowie z kolei woleli swoje serce oddawać kobietom zdecydowanie zamożniejszym.      To wszystko uważni czytelnicy wiedzą z powieści Janet Austen, która w wielokrotnie swoich bohaterów stawiała przed podobnymi problemami. Co prawda „Wakacje nad morzem” nie spełniły moich oczekiwań, ale ukazały mi postać autorki troszkę w innym świetle. Wielka psotka, uwielbiająca bawić otoczenie swoimi opowiadaniami, sprytnie przerabianymi na zmieniające się okoliczności, ukazana jest jako postać niewątpliwie ogromnie serdeczna, zjednująca sobie sympatię wszystkich przebywających w jej towarzystwie. Niestety jej zawody miłosne, musiały okazać się potężniejsze niż wydaje się na początku i myślę, że miały ogromny wpływ na późniejsze jej kontakty z płcią przeciwną.

    Carolyn V. Murray stara się przybliżyć czytelnikowi dylematy Jane Austen, jej melancholię i smutek, kiedy jej pierwsze matrymonialne plany legły w gruzach. Jak poradziła sobie z uczuciami i gdzie poznała porucznika Marynarki Królewskiej Frederica Barnesa? Czy kolejny związek również okazał się porażką i czy wakacje nad morzem stały się przełomowymi chwilami w życiu pisarki?
Powieść ta próbuje odkryć pewne tajemnnice i niedomówienia, dotyczące życia osobistego, jednak za dużo jest tu fikcji niż faktów. Uważam jednak, że dla niejednego czytelnika stanie cię odprężającą, letnia lekturą. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz