czwartek, 3 listopada 2016

Dziecko wspomnień - Steena Holmes





        


   Są takie książki, które nie pozwalają o sobie zapomnieć, których treść pozostaje w naszej pamięci na długo. Niewątpliwie dla mnie, taką powieścią jest właśnie „Dziecko wspomnień”. Diana jest kobietą odnoszącą w pracy sukcesy, właśnie dostała awans. Brian uwielbia łączyć podróże z wykonywanym zawodem. Dobrze sytuowani, maja swój rytm dnia, którego skrupulatnie pilnują. Niespodziewana wiadomość, że będą rodzicami, na początku sprawia radość tylko Brianowi, który marzył o tym od dawna. Diana odczuwa jednak ogromny lęk przed macierzyństwem, którego powodem są jej traumatyczne przeżycia z dzieciństwa. Obawia się, że nie podoła obowiązkom, boi się stracić stanowisko w pracy. Czy podejmie słuszną decyzję? Czy Brian sprawdzi się w tak trudnym dla niej czasie?
„  Dziecko wspomnień” to powieść o niezwykle skomplikowanych powiązaniach rodzinnych i o ich wpływie na całe życie bohaterów. Diana, pomimo tego, że jest dorosłą kobietą, tak naprawdę cały czas tkwi w dzieciństwie, nie pozwalając sobie na odcięcie z nim pępowiny. Rzutuje to cały czas na jej rzeczywistość, na codzienne życie. Czuje ogromny strach przed zostaniem matką, nie pozwala sobie na konfrontacje z własnymi uczuciami. Brianowi jej poczynania wydają się za skomplikowane, on już ogromnie kocha jeszcze nie narodzone dziecko. Muszę przyznać, że autorka bardzo wysoko postawiła sobie poprzeczkę. Sam pomysł na powieść jest ogromnie interesujący, jednak wydaje mi się, że dla wielu czytelników już sam rezultat, może okazać się trochę za monotonny. Główna bohaterka, ogromnie doświadczona przez los, osoba, której tak naprawdę powinniśmy współczuć, niestety nie za bardzo daje się lubić, bardzo ciężko zza tych wszystkich warstw ochronnych zauważyć ją taką jaką jest naprawdę, niesamowicie wrażliwą, z ogromnie niskim poczuciem wartości. Na dodatek autorka obarczyła ją ogromem nieszczęść, z których rezultatami naprawdę trudno żyć.
   Fabuła jest bardzo dobrze zbudowana, powieść z pozoru lekka, z każdą stroną nabiera mrocznego, nierealnego klimatu. Czytelnik stara się rozwiązać zagadkę, jednak tak naprawdę gubi się w domysłach. Charakterystyczna postać Niny, opiekunki, wielokrotnie podsuwa pewne podpowiedzi tak samo i Diana prowadząc pewnego rodzaju monolog, jednak nie wszystko wydaje się jasne i zrozumiałe. W rezultacie można by stwierdzić, że fabuła jest przewidywalna lecz w pewnym momencie autorka postawiła na całkowity zwrot akcji.
   Muszę przyznać, że powieść ta wzbudziła we mnie ogrom emocji, które po poznaniu jej zakończenia sięgnęły prawie zenitu i długo nie chciały mnie opuścić. Autorka poruszyła ogromnie ważne problemy kobiet, o których mówi i pisze się co prawda coraz więcej, lecz pozostają one jednak w pewnej sferze niedoinformowania i niezrozumienia. Książkę polecam wszystkim, którzy cenią powieści za ich tło psychologiczne i poruszaną, niełatwą tematykę. Zdecydowanie polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz