środa, 2 sierpnia 2017

Francuski klejnot -Anna J. Szepielak


  Pierwszy raz miałam kontakt z twórczością pani Szepielak dość dawno temu około roku 2010, kiedy to w moje ręce wpadła książka „Zamówienie z Francji”. Opowieść o młodej fotografce Ewie,
która otrzymała zlecenie zrobienia zdjęć interesującej, z ogromnymi tradycjami, rodzinnej kwiaciarni „U Flory” . To była jedna z tych książek, która wzmogła u mnie tęsknotę za Prowansją, jej fantastycznymi krajobrazami i roślinnością. Powieść ta jest również pełna magii, można by stwierdzić, że autorka przewidziała ten nurt w literaturze, który teraz jest tak modny i ma tak wielką popularność. Gdy w zeszłym roku zobaczyłam jej wznowienie pod tytułem „Francuskie zlecenie” na początku myślałam, że autorka po tylu latach zdecydowała się na kontynuację. Trochę byłam zawiedziona, że to po prostu poszerzony pierwszy tom. Teraz jednak trzymam w rękach „Francuski klejnot” kontynuację losów Ewy, jak i całej francuskiej rodziny, którą poznajemy w pierwszym tomie.
  Ewa mimo ogromnego sentymentu do Francji, wraz z rodziną mieszka w Polsce. Wybiera się w podróż do starych przyjaciół niestety tym razem z przykrego powodu. Zmarła nestorka rodu, do której czuła ogromny podziw i szacunek. Jest to dla niej czas ogromnego smutku, wspomnień, jak i pewnego lęku jak poradzi sobie rodzina bez tak kreatywnej i pielęgnującej więzy rodzinne osoby. Po odczytaniu testamentu okazuje się, że Ewa otrzymuje w spadku klejnot, którego mało, że w ogóle się nie spodziewa ale który od tego czasu stanie się powodem sytuacji zarówno konfliktowych jak i pełnych niewyjaśnionych zdarzeń. I w tym tomie swego rodzaju magia będzie czaiła się w tle, nie do końca dając możliwości bohaterom by spełniały się ich plany i zamierzenia. „Francuski klejnot” zdecydowanie lepiej czyta się znając poprzedni tom. Wiele wątków zazębia się, a bohaterowie kilkanaście lat starsi cały czas nie mogą pozbyć się problemów. Ewa wpada na pomysł by Aleksa, który ma kłopoty związane z pracą zaprosić do Polski. Czy uda się jej wspomóc w ten sposób Kalinę, której ktoś z premedytacją utrudnia życie? Czy uda się rozwikłać skomplikowane rodzinne sekrety i jaki będzie mieć w tym udział Ewa i jej „:magiczne” zdolności?
  Książka ta to wspaniała lektura na lato. Lekka ale ogromnie wciągająca, z fantastycznym klimatem i sympatycznymi bohaterami, pozwala zarówno odpocząć jak i zrelaksować się. Tajemnice zostają rozwiązane, więc pewnie mała nadzieja na następny tom, ale mnóstwo wątków pobocznych aż prosi się o kontynuację. Jedynie co mi przeszkadzało to ilość wplatanych w treść wyrażeń francuskich, myślę, że bez połowy można by było spokojnie się obejść. Książkę jednak zdecydowanie polecam, zwłaszcza w te niesamowite upały jakie w tej chwili dają co poniektórym mocno w kość. Nasza uwaga choć na chwilę pobiegnie w innym kierunku.


1 komentarz:

  1. Dobrze się zapowiada. Słyszałam o tej Autorce. Zapisuję na listę zakupową.
    vikio

    OdpowiedzUsuń