czwartek, 12 września 2013

„Świat według dziadka” Zofia Stanecka

       

        Zofia Stanecka jest autorką ponad dwudziestu książek z serii o Basi, bajek dla najmłodszych, baśni i opowiadań. Jako dziecko zaprzyjaźniła się ze swoim dziadkiem, i ze starszą od siebie o siedemdziesiąt lat Ireną Jurgielewiczową, i właśnie z myślą o nich została napisana książka „Świat według dziadka”.
Główni bohaterowie to mały Ryś, i dużo starszy od niego dziadek. Chłopczyk nie lubi, gdy mama przyprowadza go do jego domu. Przeraża go zarówno on sam, jak i jego mieszkanie. Pewnego dnia Ryś musi zostać sam z dziadkiem i wtedy właśnie wydarza się niesamowita historia, która pozwoli na złamanie wielu barier między nimi. Od tej chwili nic już nie będzie takie samo. Zarówno dziadek jak i chłopczyk będą dochodzić do wzajemnego zrozumienia, a efektem będzie fantastyczna przyjaźń. Autorka wprowadza nas w ich świat delikatnie, pokazując jak ważne są zarówno problemy i dylematy starszego pana jak i małego chłopczyka, jak pięknie można się uzupełniać i uczyć jedno od drugiego. Istotną postacią jest mama, którą każdy inaczej spostrzega ale dla obu jest kimś w rodzaju autorytetu.
W książeczce są poruszane tematy dręczące nie tylko młodych – brak zrozumienia i nie słuchania ich przez dorosłych, obowiązek podporządkowywania się. I problem najważniejszy – jak trudne jest wyrażanie swoich uczuć, zarówno przez młodych jak i tych starszych. Pragnienie aby mieć coś swojego ( Ryś marzy o kotku lub piesku, o czymś co można dotknąć), dotyczy zarówno dzieci jak i dorosłych. Wiek nie ma wpływu na marzenia, są one po prostu trochę inne .
Każda strona bajki wprowadza nas w przepiękny wspólny świat, jaki powstaje naokoło głównych bohaterów. Nagle wszystkie chwile nabierają ogromnego znaczenia, ucząc zarówno Rysia jak i dziadka, że nie ma dni straconych, każdy wprowadza coś nowego i nieznanego. Mojego siedmioletniego synka, z którym czytałam bajkę , ogromnie ona rozbawiła ( sposób mówienia przez dziadka, gdy nie miał założonych zębów) jak i ogromnie wzruszyła (opowiadanie wymyślonej bajki przez Rysia) Bardzo żywo reagował na czytaną treść, w pewnym momencie się zawstydził ( poruszany był podobny konflikt jaki prowadził ze swoją babcią), i prosił jeszcze czytaj, jeszcze..
Osobiście uważam, że jest to mądra książka zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Jak często sami zapominamy, że starsze osoby też mogą czuć się zagubione, czy po prostu bać się, tego co przyniesie następny dzień. Czy kiedy z powodu pędzącego czasu niedokładnie słuchamy co mówią do nas nasze dzieci. A przecież właśnie o to chodzi, aby ktoś nas, kiedy jest nam źle czy po prostu mamy męczący dzień, wysłuchał a nie zbywał – tak, zaraz, za chwileczkę..
Bajkę ilustrowała Bogna Pniewska, jej rysunki dodają lekkiej nutki tajemniczości a bohaterzy stworzeni przez nią są niebywale sympatyczni.
Zapraszam do świata Rysia i jego dziadka . Warto spędzić z nimi czas, szkody tylko, że tak krótki.
W tajemnicy jeszcze tylko napiszę, że dzięki dziadkowi nauczyłam się prawie czarodziejskiej sztuki- kręcenia przepysznego kakao.

Książeczka wydana przez wydawnictwo W Drodze.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz