sobota, 6 sierpnia 2016

Wiatr wspomnień - Dorota Schrammek

    Są takie książki, które czytamy dla odprężenia, z dużą przyjemnością i zainteresowaniem. Spotykamy w nich bohaterów, których bardzo szybko zaczynamy traktować jako naszych znajomych, czy nawet przyjaciół. Jesteśmy ciekawi jak układa im się życie prywatne i zawodowe, czy zaznali przykrości, czy też szczęście się do nich uśmiechnęło. Do takich książek na pewno należy cykl „Horyzonty uczuć” Doroty Schrammek. Pobierowska trylogia to jedna z tych pozycji, których bohaterowie zapadają nam głęboko w pamięć, przykuwają naszą uwagę a ich losy niby zwyczajne, lecz przez to prawdziwe, są czytelnikowi bardzo bliskie. Ostatni tom „Horyzontów uczuć” przedstawiają nam historie postaci już nam znanych, jak i zupełnie nowych. Chętnie gościmy w ich domach, zarówno tych tylko wakacyjnych jak i tych, których gospodarze mieszkają tu z dziada pradziada. Matylda stara się, po ogromnie trudnych zakrętach życiowych, wyjść na prostą. Jej pensjonat z powrotem zaczyna tętnić życiem, a ona sama zajmuje ważne stanowisko. Nie zapomina jednak o przyjaciołach i bliskich a nowi wczasowicze, nie dają jej ani chwili wytchnienia. Jedni nie stanowią problemu ,inni chcą wypoczywać jak najmniejszym kosztem, dodatkowo stresując właścicielkę. Tak jak w życiu, są tacy, którzy cieszą się każdą chwilką, umieją zająć się sami sobą i inni, którzy nie umieją żyć bez skupionej na nich uwagi i pewnego poklasku. Ze znanych nam postaci spotkamy na przykład Dorotę, w drugiej już ciąży, która odpoczywa w Pobierowie, jej przyjaciółkę Aldonę, zmuszoną po perypetiach życiowych do szukania zarobku i zajmującej się rękodziełem. Antoni Woźnica, specjalista od donosów i psucia wszystkim krwi, bezustannie marzy o wygraniu wyborów, czy ma na to szansę ?
    Nowymi, ogromnie barwnymi bohaterami są bracia – ksiądz i ginekolog, każdy budzący szacunek z innego powodu, lecz obydwoje silnie przyciągający płeć przeciwną. Niezwykle tajemniczą postacią jest pucybut mieszkający w przyczepie kempingowej, walczący o zaistnienie w miasteczku i o docenienie jego pracy.
    Autorka proponuje nam powieść ogromnie ciepłą i refleksyjną, gdzie bezpieczeństwo jest towarem ogromnie poszukiwanym. Bohaterów łączy wiara w lepsze jutro, a poszukiwanie szczęścia jest dla nich priorytetem. Szum fal, zachody słońca, wspaniały wakacyjny klimat w połączeniu z ciekawymi zbiegami okoliczności, tworzą cudowne tło do wydarzeń, które momentami całkowicie zaskakują .Autorka napisała powieść lekką, pełną codziennych problemów i dylematów, lecz ogromnie wciągającą. To duża sztuka stworzyć takich bohaterów, z którymi mamy ochotę popolemizować, czy nawet pokłócić się, a równocześnie darzyć ich ogromną sympatią. Spędzać z nimi czas i tak ogromnie żałować, że nie można do nich zadzwonić i zapytać, jak mija im dzień. Osobiście będzie mi ich brakować, dlatego na pewno w niedługim czasie powrócę jeszcze raz do tej lektury.











1 komentarz:

  1. Poznałam już prozę tej autorki. Pisze fajne, letnie powieści.

    OdpowiedzUsuń